Łukaszenko na dwóch stołkach
Białoruski przywódca chce tłumić opozycję, zbliżać się z Zachodem i brać miliardy od Kremla.
rusłan szoszyn
Rządzący od prawie ćwierćwiecza białoruski przywódca we wtorek podczas spotkania z młodzieżą tłumaczył, na czym polegają relacje Mińska z Moskwą. Oskarżany przez imperialistyczne rosyjskie media o „próbę odwrócenia się na Zachód" Łukaszenko stwierdził, że białorusko-rosyjskie stosunki „wyglądają różnie".
– Bywa, że mleka nie wpuszczają, nie pozwalają sprzedawać cukru, wstrzymują dostawy ropy i zakręcają kurek gazowy. Różnie bywa. Ja to wszystko przeżyłem – mówił. Mimo to białoruski prezydent uważa, że Rosjanie „w każdej sytuacji udzielą Białorusi pomocy", ponieważ „do dzisiaj boją się stracić Białoruś".
– Łukaszenko się wygadał i pokazał prawdziwe...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
