Jak Dyzma
To zły system zarządzania polskim sportem sprawił, że Mirosław Skrzypczyński w ogóle został prezesem – pisze były członek zarządu Polskiego Związku Tenisowego.
Jeśli kobiety, o których krzywdzie od wielu dni informują media, nie doprowadzą do tego, by prezes Polskiego Związku Tenisowego Mirosław Skrzypczyński stanął przed sądem – czego każdy przyzwoity człowiek powinien sobie życzyć – to i tak należy wykluczyć go z życia sportowego. Na razie podał się do dymisji, a jego koledzy z zarządu nagle zorientowali się, z kim mają do czynienia, i obiecują powołanie „zewnętrznej, niezależnej od Zarządu i pozostałych organów Związku, trzyosobowej komisji, której zadaniem będzie zbadanie wszelkich okoliczności dotyczących spraw związanych...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta