Kocioł stalingradzki
Gen. Paulus już w sierpniu ostrzegał, że słabe zabezpieczenie północnego skrzydła 6. Armii może się zemścić.
Zwracał na to uwagę zarówno von Weichsowi, dowódcy Grupy Armii B, jak i bezpośrednio Oberkommando der Wehrmacht (OKW). Sytuacja pogarszała się z każdym tygodniem, bowiem zaopatrzenie w broń i paliwo było niewystarczające, a we wrześniu i październiku dywizje Paulusa wykrwawiły się w walkach o Stalingrad. Zamiast wsparcia z Berlina poradzono mu, aby wreszcie dobił Rosjan w Stalingradzie oraz lepiej wykorzystał to, co ma pod ręką, czyli 4. Armię Pancerną i dwie armie rumuńskie, które osłaniały jego oddziały od północnego zachodu i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)


