Trzyletni podróżnik
Sam się ubrał, wsiadł do autobusu i pojechał na lotnisko, aby obejrzeć wielkie latające maszyny. W tym czasie jego rodzice przeżywali chwile grozy
Trzyletni Mikołaj obudził się, kiedy jego mama przygotowywała się do wyjścia do pracy na lotnisko. – Objął mnie za szyję i poprosił, abym została dzisiaj w domu – opowiada Lidia Jaworowska.
Mikołajek został pod opieką ojca, który wrócił z nocnej zmiany. Mężczyzna usnął, a chłopiec wykorzystał okazję: ubrał się i wyszedł z domu.
Na przystanku przy ul. Racławickiej z trudem wdrapał się na schodki autobusu linii 188. Usiadł przy oknie....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
