Dyktatura futbolu, czyli kufel w godle
Przez Polskę przetacza się tajfun piłkarskiej manii, której ofiarami padają najczęściej kobiety. One jednak wychodzą z tej nawałnicy niemal bez szwanku, z niegroźnymi objawami znużenia.
Na osiem koleżanek, które pytałam, czy obejrzą mecz Polska – Niemcy, sześć odpowiedziało negatywnie. Tylko jedna zasiadła do niego z radością, druga zadeklarowała, że jakoś to przetrzyma, przysypiając, i sześć razy zapyta narzeczonego, czy na pewno grają nasi, a jeśli tak, to w jakich koszulkach. Najbardziej zaciekła przeciwniczka piłki powiedziała mi: – Ten sport jest beznadziejnie nudny i pozbawiony sensu. Wolę wziąć długą kąpiel.
Ja też mam powody, by uważać ten czas za przekleństwo. Poprzednie mistrzostwa...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)