Delikatny uśmiech
Prezent od losu w postaci gapiostwa Lewisa Hamiltona sprawił, że Robert Kubica znalazł się w komfortowej sytuacji. Szczęściu trzeba było jednak pomóc i Polak doskonale zdawał sobie z tego sprawę.
Nie wypuścił okazji z rąk, a kluczowe okazały się okrążenia poprzedzające jego drugie tankowanie. Musiał zwiększyć przewagę nad Nickiem Heidfeldem o ponad 15 sekund, na dystansie zaledwie ośmiu okrążeń. – Przyjąłem – tak Kubica skwitował polecenie swojego inżyniera wyścigowego Antonio Cuquerelli. Jechał rewelacyjnym tempem, oddalając się od kolegi z zespołu o dwie – trzy sekundy na okrążeniu.
Wcześniej zasygnalizował zespołowi przez radio, żeby w...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)