Koncern zatruwa staw i życie jego właścicielki
Mieszkanka Rawicza od lat walczy o to, by jeden z największych producentów mięsa i wędlin nie wpuszczał ścieków do jej prywatnego stawu
Alicja Staniewska jest właścicielką półhektarowego stawu, do którego Polski Koncern Mięsny Duda odprowadza ścieki. Żąda odszkodowania i przywrócenia stawu do poprzedniego stanu. – Koncern zamienił nam go w szambo – twierdzi Michał Staniewski, syn właścicielki.
Ubojnia w Grąbkowie, najważniejszy zakład PKM Duda, przerabia ok. 200 tuczników na godzinę. Wytwarza ok. 900 m sześc. ścieków na dobę – tyle co 10-tysięczne miasteczko. Jedyny sposób ich utylizacji to wypuszczanie do rowu, którym płyną do stawu Staniewskiej.
PKM Duda: grozi nam paraliż
W toczącym się procesie zapadła decyzja dotycząca tzw. zabezpieczenia powództwa. Rawicki sąd...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
