Polski rynek pracy wymaga reform
Jeszcze przed wejściem do strefy euro należałoby m.in. zmniejszyć transfery socjalne. Mało elastyczny rynek pracy, jaki mamy obecnie, powoduje, że wychodzenie z kryzysów zajmuje nam więcej czasu niż innym
Przy braku autonomicznej polityki pieniężnej i nominalnego kursu walutowego, co nastąpi po przystąpieniu do strefy euro, elastyczny rynek pracy ma duże znaczenie dla utrzymania stabilności w gospodarce i tempa wzrostu. Im rynek jest mniej elastyczny, tym asymetryczne szoki wywołują w gospodarce większe spustoszenie i dłużej trwa powrót na ścieżkę wzrostu.
Elastyczny rynek pracy to taki, który szybko i skutecznie dostosowuje się do zmian zachodzących w gospodarce i szybko powraca do stanu równowagi. Chodzi tu o elastyczność płac, siły roboczej (np. mobilność, zdolność do zmiany kwalifikacji) i zatrudnienia.
Firmy wolą zwalniać, niż ciąć wynagrodzenia
W Polsce ocena elastyczności płac jest niejednoznaczna. Z jednej strony badania wskazują, że przedsiębiorcy przy ustalaniu wysokości wynagrodzeń nie biorą pod uwagę zmian cen. To znaczy, że dynamika zarobków nie jest uzależniona od inflacji.
2 mln Polaków mogło wyjechać w ostatnich latach z kraju w poszukiwaniu pracy
Z drugiej jednak strony można zaobserwować małą elastyczność w obniżkach płac nominalnych. Teoretycznie sytuacja powinna wyglądać tak, że np. w reakcji na negatywny szok popytowy firmy zmniejszają wynagrodzenia, przez co ich produkty stają się bardziej konkurencyjne i nie dochodzi do konieczności obniżenia produkcji i zatrudnienia.
Ale w Polsce firmy jako...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta