Gdy urzędnicy z urlopów wrócą
Po czterech latach z urlopów bezpłatnych wracają radni i burmistrzowie, którym nie udało się zdobyć mandatu. Ratusz: – Bywa, że nie są już potrzebni, ale trzeba im coś znaleźć
Roman Czepe, działacz PiS, przez ostatnie cztery lata był burmistrzem w Łapach. Ale za prezydentury Lecha Kaczyńskiego pracował w warszawskim ratuszu. Na czas pełnienia funkcji w Łapach wziął bezpłatny urlop. Teraz, po przegranej walce o reelekcję na Podlasiu, zamierza wrócić do pracy w stolicy – w gabinecie prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.
– Prawo nakazuje nam go zatrudnić z analogicznym wynagrodzeniem jak sprzed urlopu. Coś trzeba będzie mu znaleźć – potwierdza Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor gabinetu prezydent Warszawy.
Urzędnicy ratusza nie ukrywają, że to jednak kłopot – gabinet prezydenta to grono zaufanych bliskich...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)