Świnia obrażona, suka zniesławiona
Walka z „rasistowską" margaryną z Murzynkiem na opakowaniu to dopiero początek. Postępowcy różnej maści mają dla nas jeszcze całą masę innych propozycji walki z szowinizmami, które ostatecznie doprowadzą do pełnej paranoi i uznania, że świnia brzmi dumnie, a człowieczeństwa trzeba się wstydzić.
I żeby nie było, że przesadzam. Od kilku już lat poważni etycy (z niezawodnym Peterem Singerem) przekonują, że koniecznie trzeba zmienić język tak, by przestał on dyskryminować zwierzęta, i by uświadomić ludziom, że ostatecznie źli są tylko oni.
I właśnie dlatego koniecznie z języka trzeba wycofać pejoratywne określenia ludzi lub ich zachowań, takie jak „suka", „zbydlęcenie" czy „świnia"....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)