Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Kim nie jest szalony, chce przetrwać

26 września 2016 | Świat | Jerzy Haszczyński
Korea Południowa ma za dużo do stracenia, aby podjąć wojnę z Północą
źródło: materiały prasowe
Korea Południowa ma za dużo do stracenia, aby podjąć wojnę z Północą

Wojna wywołana przez Koreę Północną to koszmarna wizja dla Chin – uważa Kuni Miyake, japoński ekspert ds bezpieczeństwa

Rzeczpospolita: Zdaje się, że dla Japonii zagrożeniem jest Kim Dzong Un, a nie jak dla Zachodu dżihadyzm czy Rosja. Japonię dzieli od Korei Północnej tysiąc kilometrów, a to państwo nieprzewidywalne.

Kuni Miyake, dyrektor japońskiego instytutu polityki zagranicznej: Jest bardzo przewidywalne. Rozwija strategiczne siły nuklearne, jak samo deklaruje, od 1994 roku. Byliśmy blisko wojny, gdy ten kryzys się zaczął. Wydawało się, że Amerykanie do niej zmierzają ze względu na zagrożenie nuklearne. Ale Koreańczycy z Południa nie byli gotowi. Oczywiście mogą wygrać wojnę z Koreą Północną, bo Korea Północna jest słaba.

Tak pan sądzi?

W konwencjonalnym znaczeniu militarnym jest słaba, nie ma rezerw, ma ograniczone możliwości zaopatrzenia. Jeżeli Korea Płd i USA połączyłyby siły, stosunkowo łatwo, z wojskowego punktu widzenia, zniszczyłyby Koreę Północną, to byłaby kwestia tygodni. Ale, niestety, w przeciwieństwie do lat 50. Koreańczycy z Południa mają za wiele do stracenia. W latach 50. nie mieli, dlatego walczyli. Teraz mogłoby dojść do zniszczenia ich rozwiniętej gospodarki, dlatego się na to nigdy nie zdecydują. A jeżeli oni nie, to i Amerykanie również.

Zakładam, że Seul i Waszyngton są przewidywalne i dlatego nie chcą iść na żadną wojnę. Ale może Kim jest jednak gotów pójść na nią?...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10558

Wydanie: 10558

Spis treści
Zamów abonament