Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Widmo protekcjonizmu w Europie

26 września 2016 | Ekonomia
źródło: Rzeczpospolita

gospodarka | Porozumienie o wolnym handlu z Kanadą może przepaść w parlamentach narodowych. Unia straci wiarygodność jako partner negocjacyjny. Anna słojewska z Brukseli

CETA została wstępnie podpisana w sierpniu 2014 roku, po pięciu latach negocjacji między Komisją Europejską a rządem w Ottawie. W UE to Komisja ma wyłączne kompetencje do prowadzenia negocjacji handlowych w ramach mandatu wyznaczonego jej przez rządy państw członkowskich. Potem, po analizie prawnej i przetłumaczeniu umowy na oficjalne języki UE, jest ona akceptowana przez Radę i Parlament. Zazwyczaj nie musi być ratyfikowana przez parlamenty narodowe, jeśli nie zawiera elementów należących do wyłącznych kompetencji państw członkowskich. CETA ich nie zawiera i miała być przyjęta w procedurze uproszczonej.

Nic do ukrycia

Tak jeszcze kilka miesięcy temu proponowała, zgodnie z unijnymi traktatami, Komisja Europejska. Ale spotkało to się z krytyką Niemiec i Francji, które uznały, że w obecnej sytuacji masowych protestów wobec TTIP i strachu przed globalizacją uproszczona procedura byłaby głupotą – to słowa niemieckiego wicekanclerza Sigmara Gabriela. Jego zdaniem takie posunięcie, choć jak najbardziej legalne, mogłoby wywołać wrażenie, że UE ma coś do ukrycia. Dlatego Berlin i Paryż zagroziły, że nie zgodzą się na podpisanie umowy bez...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10558

Wydanie: 10558

Spis treści
Zamów abonament