Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Zapomniane Pionki

20 kwietnia 2018 | Rzecz o historii
Jan Prot, major Wojska Polskiego i inżynier chemik, był dyrektorem wytwórni w Pionkach w latach 1927–1939.
źródło: Wikipedia
Jan Prot, major Wojska Polskiego i inżynier chemik, był dyrektorem wytwórni w Pionkach w latach 1927–1939.
Osiedle robotnicze przy Państwowej Wytwórni Prochu w Pionkach.
źródło: NAC
Osiedle robotnicze przy Państwowej Wytwórni Prochu w Pionkach.

Tak jak istotą powstania Gdyni były port i morze, tak sensem istnienia Pionek zawsze była fabryka prochu.

Piotr Bożejewicz

Aby wyjaśnić powody powstania Pionek, trzeba zacząć od kwietnia 1922 r., gdy rząd II Rzeczypospolitej powołał CZWW, czyli Centralny Zarząd Wytwórni Wojskowych. Wbrew mylącej nazwie nie był to kolejny urząd, ale państwowe konsorcjum przemysłowe, którego celem była produkcja uzbrojenia. Początkowy stan posiadania firmy dobrze odzwierciedla stan gospodarki. Nie licząc wytwórni kuchni polowych, warsztatów taborów konnych i rymarni, nasz koncern zbrojeniowy dysponował tylko warszawską fabryką karabinów, produkującą mausery według przechwyconej w Gdańsku niemieckiej dokumentacji.

Jeżeli idzie o zaopatrzenie w proch i materiały wybuchowe, od 1921 r. ich znaczącym źródłem była podbydgoska przetwórnia w Łęgnowie, odzyskująca ładunki ze starej amunicji. Prawie całą resztę trzeba było importować, przeważnie z Francji, która na zakupy pożyczała Polsce pieniądze.

Okres względnej stabilności sytuacji międzynarodowej, zawdzięczany powojennemu chaosowi w Niemczech i odparciu bolszewików, dał Polsce chwilę oddechu, ale nie rokował, że potrwa wiecznie. Aby pokój spożytkować efektywnie, ciężar zdobycia niezależności zbrojeniowej wzięło na swoje barki państwo, tworząc CZWW. Niemile widziany przez liberałów etatyzm wymusiły okoliczności. Z pracujących dla wojska półtorej setki fabryczek i manufaktur żadna nie miała dość...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 11032

Wydanie: 11032

Spis treści

Publicystyka, Opinie

Monitor wolniej przedsiębiorczości

Zamów abonament