Parlament ostatniego kontaktu
Odpowiedzialność za historyczne nieprawości rządzących obciąża bez mała wszystkich wybieranych. Jest to o tyle uzasadnione, że ponownie sprawujący władzę są od lat zasiedziali w polityce. Dlatego zrozumiała jest wstrzemięźliwość obywateli, którzy są małej wiary co do natury rządu i polityki. Uważają, że rządzący nie działają w dobrej wierze. Zajmują się trwonieniem grosza ciężko pracującego społeczeństwa. Dość jest publicznych dowodów, że rząd i parlament to dom rozrzutnego bankruta. Politycy dawali nader często dowody umiłowania...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
