Platforma z silnym zapleczem kadrowym
Nowemu rządowi nie grozi syndrom krótkiej Ławki w gospodarcE, z którym problem miało PiS. Platforma może przebierać wśród kandydatów na szefów spółek, ekspertów i doradców ekonomicznych
Przedstawiciele Platformy Obywatelskiej deklarują zerwanie z dotychczasową polityką polegającą na obsadzaniu przez zwycięzców w wyborach swoimi ludźmi stanowisk od ministerstw po spółki Skarbu Państwa. – Krytykowaliśmy za to PiS i nie chcemy powtarzać jego błędów – mówi Aleksander Grad, który może zostać szefem MSP. – Reguły będą jasne: otwarty, publiczny nabór w drodze konkursów do zarządów i rad nadzorczych.
Rząd PO – PSL będzie jednak musiał, tak jak jego poprzednicy, skorzystać ze wsparcia eksperckiego. Pod tym względem jest dziś w odmiennej sytuacji na starcie niż dwa lata temu Prawo i Sprawiedliwość.
Brak mocnego zaplecza sprawił, że politycy PiS oparli się na dwóch mało znanych wówczas instytutach: Sobieskiego i Kościuszki (skupionego wokół Witolda Ziobry, brata ministra sprawiedliwości). Ich członkowie trafili dzięki temu do rządu i władz państwowych spółek. Założyciel pierwszego z nich Paweł Szałamacha został później wiceministrem skarbu.
Platforma, choć w ciągu dwóch opozycyjnych lat nie dopracowała się własnego thinktanku produkującego na jej wyłączny użytek idee ekonomiczne, ma do dyspozycji bogaty zasób kadr w organizacjach reprezentujących zbieżne poglądy na gospodarkę. Wśród ich założycieli nie brak sympatyków tej partii i dawnych...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)





