Nie trzeba się bać rozrusznika
dr n. med. Jacek Bednarek, adiunkt Kliniki Elektrokardiologii Instytutu Kardiologii UJ CM w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II
Minęły 52 lata, odkąd wszczepiono człowiekowi pierwszy rozrusznik serca. Dziś miliony pacjentów żyją dzięki tym urządzeniom, a coraz powszechniejsza dostępność do najwyższej jakości sprzętu sprzyja wskazaniom do implantacji. Do niedawna kwalifikowano pacjentów z opornymi na farmakoterapię, objawowymi rzadkoskurczami, głównie blokami przedsionkowo-komorowymi i z bradykardiami zatokowymi. Ostatnie lata przyniosły obiecujące doniesienia o poprawie jakości życia pacjentów z objawami niewydolności krążenia, zwłaszcza pozawałowej, i współistniejącym w EKG blokiem lewej odnogi pęczka Hisa. Pacjenci, dla których jedynym wyjściem było oczekiwanie na przeszczep serca, zyskali nową nadzieję. Technologia konstrukcji układów stymulatorowych jest niezwykle progresywna i każdy rok przynosi innowacje sprzyjające poprawie jakości życia. Układ...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

