Kandydat dla miejskiego elektoratu
Czy architekt i publicysta Czesław Bielecki jest w stanie zagrozić faworytce do fotela prezydenta Warszawy – finansistce i prawniczce?
Start bezpartyjnego Czesława Bieleckiego pod szyldem PiS odbił się głośnym echem wśród lokalnych polityków. W szeregach PiS zapanowała lekka konsternacja, choć niespodzianki nie było.
Jak zgrać się z partią
Kandydatura Bieleckiego miała zostać przedstawiona z pompą na konwencji lub oddzielnej konferencji prasowej. A szef klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak zakomunikował tę wiadomość w środę, w mało „medialnym” czasie – po godz. 21. Bieleckiego w Warszawie wtedy nie było. Odpoczywa w Toskanii.
Natychmiast pojawiły się więc pytania o współgranie tego niezależnego kandydata ze strukturami...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
