Na podium wchodzą wszyscy
Takie konkurencje jak chód na 50 m znajdziemy tylko w programie Europejskich Letnich Igrzysk Olimpiad Specjalnych. Ale emocje i chęć walki – jak na każdych igrzyskach
Po policzkach Jana Bryzika płyną łzy. Łzy szczęścia. Właśnie wywalczył medal w badmintonie. Bryzik mieszka i trenuje w domu opieki społecznej w miejscowości Bobrek koło Oświęcimia. Reprezentowanie Polski na V Europejskich Letnich Igrzyskach Olimpiad Specjalnych było dla niego wyzwaniem.
– Pan Jan mocno przeżywał zawody. Pierwszy mecz przegrał, ale się nie załamał. Kolejne dwa wygrał i do domu wraca ze srebrnym medalem. Ma wielki hart ducha – mówi Krzysztof Adamski, jego trener.
Takich zawodników jak Jan do Warszawy przyjechało półtora tysiąca. Większość z trenerami lub opiekunami. Występowali w barwach 56 krajów. – Igrzyska są dla nich bardzo ważne, pozwalają przełamać słabości i pokazać...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



