Ofiary odsyłane po kwitek
Lekarze nie chcą i nie umieją robić obdukcji – alarmują organizacje pozarządowe. Problem widzą sami medycy
– Uzyskanie dokumentu, który ma pomóc ofierze przemocy, staje się barierą nie do przeskoczenia – podkreśla Marzena Ksel z Komitetu Zapobiegania Torturom przy Radzie Europy. – Niemal codziennie zgłasza się do mnie ktoś, kto szuka lekarza, który zrobiłby mu obdukcję.
Jest ona dla sądu kluczowym dowodem. A tylko przypadków przemocy domowej jest w Polsce ok. 130 tys. rocznie. – Z reguły mamy do czynienia z przemocą fizyczną: biciem, szarpaniem, wykręcaniem rąk – mówi „Rz” Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji.
Do niedawna za obdukcję na żądanie trzeba było płacić – ok. 180 zł. Od sierpnia jest bezpłatna (po nowelizacji ustawy o zapobieganiu przemocy w rodzinie). – Opłaty zniknęły, niechęć do...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)