Święty spokój na kredyt
Świat Zachodu nie jest w przedświątecznym nastroju. Powinien najpierw obsesyjnie kupować, a potem ukoić wyrzuty sumienia jakimś charytatywnym gestem. Ale niczym Scrooge z Dickensowskiej „Opowieści wigilijnej” nerwowo tuli do piersi sakiewkę
Coś się zmieniło. Jeszcze nie definitywnie, ale na Starym Kontynencie powietrze pachnie już inaczej. Po greckim załamaniu i irlandzkim okrzyku: „Ratunku!”, z wizją słaniającej się na nogach Hiszpanii, w tym roku Europejczycy siądą do bożonarodzeniowych stołów z kwaśnymi minami. A co trzeźwiejsi, którzy nie lubią grać rodzinnych komedii z cyklu „Wszystko jest w porządku”, spojrzą na talerz dla zbłąkanego wędrowca i pomyślą: „To mógłbym być ja”.
Europa czuje niepokój i nie jest...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)