Szczęka rekina ludojada przemycona w walizce
Celnik z Lotniska Chopina znalazł w bagażu podróżnego szczękę żarłacza białego. – Niedawno została wypreparowana – mówi funkcjonariusz
Szczękę przywiózł do Warszawy ze Sierra Leone Gruzin posiadający polski paszport. Twierdził, że kupił ją za kilka dolarów na targowisku. – To była jedyna pamiątka, która była warta tego, aby ją przywieźć do Polski – mówił celnikom.
Okaz ten został jednak zarekwirowany, bo rekin żarłacz biały znajduje się na liście gatunków...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
