Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA

Aby ktoś poczuł się dotknięty

10 grudnia 1996 | Świat | TS

O pokojowej Nagrodzie Nobla

Aby ktoś poczuł się dotknięty

Teresa Stylińska

Łagodzenie cierpień to nie jest działalność na rzecz pokoju -- dowodzili przeciwnicy nagrodzenia Henri Dunanta, twórcy Czerwonego Krzyża, Pokojową Nagrodą Nobla. Był rok 1901 i specjalny, pięcioosobowy Komitet Stortingu -- parlamentu norweskiego -- po raz pierwszy przyznał to najbardziej dziś cenione wyróżnienie.

Teraz, gdy wszelkie akcje humanitarne i działania podejmowane w obronie praw człowieka cieszą się wielką ipowszechną estymą, trudno sobie wyobrazić, by ktoś kwestionował prawo Dunanta do nagrody. Ale i dzisiaj laureat, który nie miałby żadnych przeciwników, po prostu się nie zdarza.

-- Matka Teresa to, zdawałoby się, zupełnie niekontrowersyjny wybór. A przecież nawet w jej wypadku otrzymywaliśmy listy protestacyjne -- mówi profesor Geir Lundestad, sekretarz Komitetu i zarazem dyrektor Instytutu Noblowskiego w Oslo.

Wątpliwości i kontrowersje siłą rzeczy towarzyszą przyznawaniu wszelkich wyróżnień, ale żadnemu w takim stopniu jak Pokojowej Nagrodzie Nobla i to, jak widać, od zarania. Wyróżnienia tego bowiem nie sposób oddzielić od polityki, a ta zawsze budzi skrajne emocje. Także wówczas, gdy nagradza się działalność społeczną. I, zdaniem prof. Lundestada, dobrze, że tak jest.

--...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA
Brak okładki

Wydanie: 936

Spis treści

Publicystyka, Opinie

Zamów abonament