Przaśni i straszni
Dla narodu katastrofą jest nie tylko wojna. Także chaos. Brak punktu odniesienia, zawieszenie w przestrzeni nie wiadomo z jakiego powodu i po co – zauważa publicysta.
Pewien francuski lotnik z okresu drugiej wojny światowej (co odnotował Mieczysław Grydzewski w „Wiadomościach") po powrocie z lotu bojowego nad Francją zaczął strasznie kląć i groził, że przestanie walczyć. Zapytany o powód powiedział: mój zapał patriotyczny doprowadził mnie do absurdu; bombardowaliśmy dzisiaj zakłady przemysłowe, których jestem akcjonariuszem.
Podobnie do opisanej sytuacji mają się dzisiaj sprawy w Polsce; akcjonariusze ojczyzny, niepomni tragicznych losów własnego narodu, w pogardzie mają mechanizmy demokracji, manipulując nimi w imię własnych, wydumanych ideologii, kariery czy partykularnych interesów. I to, moim zdaniem, doprowadzić nas może do kolejnej katastrofy. Bo katastrofą nie tylko jest wojna. Katastrofą dla narodu jest także chaos. Brak punktu odniesienia, zawieszenie w...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
