Wielka wygrana Kurdów
John Kerry przekonywał przywódców kurdyjskich do ratowania jedności kraju
Sekretarz stanu USA udał się we wtorek do Irbilu, stolicy autonomicznego regionu kurdyjskiego w północnym Iraku. Spotkał się tam z przedstawicielami de facto niezależnych władz kurdyjskich – z prezydentem lokalnego rządu Masudem Barzanim i Falahem Mustafą, szefem kurdyjskiego biura kontaktów zagranicznych.
Przekonywał ich do tego, by Kurdowie nie wykorzystywali krytycznej sytuacji, w jakiej znalazł się Irak, do poszerzania swojej autonomii czy wręcz do deklaracji niepodległości, o czym zaczęli już mówić co radykalniejsi politycy kurdyjscy. Na razie widać, że Kurdowie już wykorzystali zamieszanie do poszerzenia swojego obszaru wpływów. Po ucieczce armii irackiej zajęli zamieszkany w dużej części przez ludność kurdyjską region Kirkuku, obok którego znajdują się ważne pola naftowe.
Kurdyjskie radio Rudaw podało, że spotkanie Kerry'ego z przywódcami kurdyjskimi przebiegło w przyjaznej atmosferze. Nie wiadomo jednak, czy Amerykanin otrzymał zapewnienie o bezwarunkowym poparciu Kurdów dla walki o jedność...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
