Konfitury z arszenikiem od Anny Polony smakują jak delicje
Krakowska scena im. Juliusza Słowackiego oferuje dwie godziny dobrej zabawy na czarnej komedii w duchu Agathy Christie.
Sztuka „Arszenik i stare koronki" Josepha Kesselringa ma w Polsce dobrą tradycję. Stacja TCM stale powtarza jej filmową wersję w reż. Franka Capry. Jest też nieustępująca jej telewizyjna wersja polska wyreżyserowana przed niemal 40 laty przez Macieja Englerta z Ireną Kwiatkowską i Barbarą Ludwiżanką oraz plejadą gwiazd.
Opowieść z dreszczykiem podana z klasą rzadko zdarza się w dzisiejszym teatrze. Ta mówi o dziwnych wydarzeniach w domu uroczych...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
