Mamy głęboki kryzys państwa
Premier pozbył się ludzi, którzy potrafili zarządzać – mówi Jackowi Nizinkiewiczowi polityk PSL Waldemar Pawlak
Rz: Rozpoczął pan swoją grę o tron w PSL?
Waldemar Pawlak, były premier, były wicepremier, były lider PSL: Gra o tron w PSL nie ma tu nic do rzeczy.
To w co pan gra?
To gra o porządek w państwie. W piątek mieliśmy poważną debatę w Sejmie i, moim zdaniem, straconą okazję do tego, by uporządkować państwo. W pewnym momencie Konwent Seniorów i wszystkie kluby parlamentarne zgodziły się z moją propozycją, aby w czasie dwutygodniowej przerwy wyjaśnić podstawowe wątpliwości.
Jak premier nakłonił posłów PSL do obrony szefa MSW?
Na posiedzeniu klubu pan premier powiedział, że nie ma wpływu na służby i prokuraturę. Dodał, że służby i prokuratura działają autonomicznie.
Premier nie powinien nimi ręcznie sterować.
Prokuraturą nie powinien. Służbami tak, bo służby podlegają premierowi. Nadzór i koordynację premier sprawuje bezpośrednio, przez wskazanego ministra (aktualnie jest to minister Bartłomiej Sienkiewicz) oraz poprzez szefów służb.
Na co pan liczył, zgłaszając wniosek o przerwę w obradach Sejmu do 22 lipca?
Zgłaszając wniosek o to, żeby nie głosować w takiej atmosferze, gdzie w powietrzu wiszą posądzenia i prawie szantaż, uważałem, że konieczne jest wyjaśnienie sytuacji. Posłowi Buremu nie postawiono zarzutów, ale...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
