Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Jestem częścią układanki

22 grudnia 2014 | Sport | Krzysztof Rawa
Tomasz Wiktorowski: – Naprawdę nie mam żadnego problemu  z tym, że  w ekipie pojawia się postać legenda  i może swym blaskiem przyćmić pozostałych
autor zdjęcia: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Tomasz Wiktorowski: – Naprawdę nie mam żadnego problemu z tym, że w ekipie pojawia się postać legenda i może swym blaskiem przyćmić pozostałych

Tomasz Wiktorowski o czwartym roku w drużynie Agnieszki Radwańskiej i współpracy z Martiną Navratilovą.

Rz: Kto jest ojcem lub matką kontraktu Agnieszki z Martiną Navratilovą? Ostatnio przyznaje się do tego zaskakująco wiele osób...

Tomasz Wiktorowski: Nie zastanawiamy się nad tym, po prostu jesteśmy zadowoleni, że ten projekt udało się zrealizować. Nie możemy się doczekać, by pojechać do Miami i stanąć z Martiną twarzą w twarz.

Wiadomość została przyjęta przez tenisowy świat zdecydowanie pozytywnie, ale przecież istnieje niebezpieczeństwo, że pomysł nie wypali. Gdzie są te pola, na których grozi fiasko?

Nie widzę takiego niebezpieczeństwa. Nawet jeśli coś nie wyjdzie, to będziecie mieli dobry temat do opisania, do krytyki, analizy i gdybania. Sama radość z dziennikarskiego punktu widzenia. Jak wyjdzie, też dobrze. Z naszej strony jest podobnie – jeśli sukces przyjdzie – będziemy szczęśliwi, jeśli, odpukać, nie – to świat się nie kończy. Trzeba będzie dawać sobie radę w inny sposób. Nikt z nas dziś nie zakłada, że może się nie udać.

Nie uważa pan, że praca z legendą Wielkich Szlemów to także okazja do wysłuchania wykładów, o jakie trudno na innych sportowych uniwersytetach?

Będę się mógł wypowiedzieć na ten temat dopiero po rozpoczęciu współpracy. Poczekajmy do pierwszych turniejów, aż wspólnie coś zrobimy. Nie sprowadzałbym zresztą kontraktu z Navratilovą tylko do...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10023

Wydanie: 10023

Spis treści

Media planet

Zamów abonament