Prezydencka kolumna miała stłuczkę
Auto z eskorty Lecha Kaczyńskiego zderzyło się wczoraj z innym pojazdem. Do kraksy doszło na Ochocie. Lech Kaczyński jechał na lotnisko, by polecieć do Gdańska, gdzie miał towarzyszyć prezydentowi Azerbejdżanu Ilhamowi Alijewowi. Prezydentowi nic się nie stało. Nie ucierpiał też nikt inny. Według ustaleń policji winę za kolizję ponosi funkcjonariusz BOR. Przyznał się do winy i został ukarany mandatem.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)