Oracz morza
Bolivar był panem ogromnej, lecz niestabilnej federacji, w skład której wchodziły: Wenezuela, Kolumbia, Panama, Ekwador oraz krótko Peru i Boliwia.
Wszystkie nowo powstałe republiki były szarpane konfliktami i granicznymi sporami. Słabe, rozbite i skłócone państwa południowej Ameryki nie mogły być równorzędnym partnerem dla mocarstw europejskich i USA. Na dodatek uboga ludność, zwłaszcza indiańska i kolorowa, domagała się zmiany postfeudalnej struktury społecznej, praw i ziemi.
Niewolnicy się buntowali. Widział to Bolivar i ostrzegał: „U naszych stóp zieje wielki wulkan. Kto powstrzyma uciskane klasy? Niewolnictwo zerwie swoje pęta, a ludzie owszelkich odcieniach skóry będą dążyli do władzy”. By przeciwdziałać tym tendencjom, opracował plan zorganizowania kierowanej przez przedstawicieli wszystkich krajów Konfederacji...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

