Nie wiadomo, od czego wolno się odwoływać
Wypadnięcie jednego słowa podczas prac legislacyjnych może radykalnie zmienić wykładnię przepisu dającego firmom prawo do odwołań
Jeszcze do niedawna przy zamówieniach poniżej tzw. progów unijnych (133 tys. euro lub 206 tys. euro) przedsiębiorcy nie mieli prawa odwoływać się do Krajowej Izby Odwoławczej. Przywilej taki dała im dopiero nowelizacja przepisów, która obowiązuje od 24 października.
Inne były intencje
Jacek Sadowy, prezes Urzędu Zamówień Publicznych, już na etapie prac nad projektem zmian zastrzegał, że nowe uprawnienia mają być ograniczone tylko do obrony własnej oferty (wywiad w “Rz” z 3 marca). W myśl jego założeń poniżej progów unijnych dalej nie powinno być możliwe podważanie przed KIO poprawności konkurencyjnych ofert, a także domaganie się wykluczenia konkurencyjnych wykonawców. Odwołania w pełnym zakresie mają obowiązywać od progów 133...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)