Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Daj się złowić pracodawcy w wirtualnej sieci

24 czerwca 2009 | Ekonomia | Anita Błaszczak
Największe portale rekrutacyjne kuszą dziesiątkami tysięcy ofert pracy. I bezpłatnymi usługami dla  indywidualnych użytkowników.
źródło: Rzeczpospolita
Największe portale rekrutacyjne kuszą dziesiątkami tysięcy ofert pracy. I bezpłatnymi usługami dla indywidualnych użytkowników.

Nie traktuj Internetu jako nieoficjalnej drogi szukania pracy. O dokumenty przesyłane pocztą elektroniczną trzeba tak samo zadbać jak o tradycyjny życiorys i list motywacyjny. Niewiele daje rozsyłanie setek standardowych CV.

Dzięki internetowym serwisom rekrutacyjnym i poczcie elektronicznej szukanie posady jest dziś dużo łatwiejsze i tańsze niż jeszcze na początku tego wieku. Wtedy kandydat musiał pilnować w gazetach dni publikacji dodatków z ogłoszeniami o pracy, a potem sporo zainwestować w listy albo w bilety, by dostarczyć swoje podanie do pracodawcy.

Za to teraz, szukając zatrudnienia, trzeba się liczyć z tym, że konkurencja (zwłaszcza w przypadku atrakcyjnych ofert pracy) może być dużo większa niż przed laty. – Zdarza się, że już w kilka minut po opublikowaniu oferty pojawiają się pierwsze aplikacje – podkreśla Beata Szlif-Nitka, dyrektor generalny serwisu infoPraca.pl.

Dlaczego ja

Marzena Potepa, menedżer serwisu Architekcikariery.pl, radzi, by uatrakcyjnić szatę graficzną swego życiorysu. – Zasada „kupują oczy” działa również w rekrutacji. Czasem nawet drobny element graficzny, stonowany kolor, inny niż standardowy układ treści korzystnie wyróżni nasze dokumenty na tle innych, podobnych aplikacji – podkreśla Marzena Potepa. Zastrzega jednak, że najważniejsze jest, by życiorys był dopasowany do...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 8352

Spis treści
Zamów abonament