Wypatrzony na Wschodnim
Pod zarzutem kradzieży samochodu do aresztu trafił wczoraj 33-letni Jarosław C.
Mężczyzna był pracownikiem myjni na Pradze-Południe. W lipcu jeden z klientów zostawił tam swoje bmw. Po umyte auto miał się zgłosić po kilku godzinach. Gdy przyszedł o wyznaczonej porze, nie było ani samochodu, ani pracownika, który go przyjmował. Klient zawiadomił policję. Pracownik myjni zaczął się ukrywać. Udawało mu się przez trzy miesiące.
Wpadł przez przypadek na Dworcu Wschodnim. Tam zauważył go policjant z Pragi-Południe, który zajmował się sprawą przywłaszczonego bmw. Okazało się, że Jarosław C. był poszukiwany też za rozbój sprzed roku. Do dziś nie odnaleziono auta, które zniknęło w praskiej myjni.