Czy policja mogła zapobiec wybuchowi w Alejach
Policjanci już na kilka tygodni przed wtorkową eksplozją w centrum miasta wiedzieli, że Sebastian G. może posiadać materiały wybuchowe. Zbagatelizowano jednak tę informację.
Już we wrześniu 26-letnia kobieta powiadomiła funkcjonariuszy z komendy w Śródmieściu, że Sebastian G. – jej były narzeczony – groził jej. Co zrobili mundurowi? Przekazali akta kolegom z Ochoty, ponieważ G. mieszkał w Ursusie i stamtąd dzwonił do byłej narzeczonej.
W październiku policjanci postanowili uściślić informację i poprosili kobietę o złożenie dodatkowych wyjaśnień. Powiedziała, że obawia się G., bo ten jest nieobliczalny i nie chce...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
