Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Sto dni źle się kojarzy

09 marca 2016 | Rzecz o prawie | Aleksander Tobolewski
Aleksander Tobolewski
źródło: materiały prasowe
Aleksander Tobolewski

Dzisiaj najprostszym wyjaśnieniem rządu poczynań niezgodnych 
z obietnicami jest stwierdzenie: „Otrzymaliśmy mandat od społeczeństwa" 
i będziemy robić to, co uważamy – pisze adwokat.

W felietonie z 7 października 2015 r., czyli jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, przewidywałem, jak to nowy rząd będzie tłumaczył się z niespełnionych obietnic przedwyborczych. Nie przewidziałem, że będzie to pierwszy niekoalicyjny rząd od 1989 r. Dzisiaj najprostszym wyjaśnieniem rządu na poczynania niezgodne z obietnicami jest: „Otrzymaliśmy mandat od społeczeństwa" – i będziemy robić to, co uważamy. Czy trochę więcej niż 19 proc. społeczeństwa uprawnionego do głosowania to dostateczny mandat aż do takich poczynań? Nie moją rolą oceniać.

Czemu nie sądy?

Minęło 100 dni. Z perspektywy Kanady działania rządu postrzegam tak: Zdusić jakąkolwiek opozycję.

Sprawa Trybunału Konstytucyjnego, którą otrzymał nowy rząd jak na tacy od poprzedniej ekipy: wyeliminować działanie TK przynajmniej do czasu. Czasu, który jest potrzebny, by przepchnąć ustawy o wątpliwej konstytucyjności. Kto uważnie wysłuchał wypowiedzi pana Jarosława Kaczyńskiego o przedwczesnym wystąpieniu do Komisji Weneckiej, nie powinien mieć w tej kwestii wątpliwości. Chociaż nie jest dla mnie do końca...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 10390

Wydanie: 10390

Spis treści
Zamów abonament