Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Kaczyński w aucie bez systemów bezpieczeństwa

09 marca 2016 | Rzecz o polityce | Marek Migalski
autor zdjęcia: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa

Prezes wzmacnia ośrodek władzy, bo wierzy, że wybrani przez niego urzędnicy będą kompetentni i uczciwi. A ci nie zawsze tacy są.

Jarosław Kaczyński zachowuje się tak wobec państwa, jak kierowca rajdowy wobec swojego samochodu – wymontowuje wszystkie zabezpieczenia, które mogłyby spowalniać jazdę i ograniczać władzę kierującego. To zapewne przynosi oczekiwane skutki, ale jednocześnie uprawdopodobnia ryzyko wypadku.

Rządy PiS od początku polegają na paraliżowaniu lub niszczeniu tych ośrodków, instytucji i organów, które mogłyby ograniczać wolę polityczną ośrodka władzy. Wszystko, co staje na przeszkodzie realizacji planów politycznych partii rządzącej, musi zniknąć lub zostać ubezwłasnowolnione. Walka z imposybilizmem jest tym, co charakteryzuje pierwsze miesiące sprawowania władzy przez nową ekipę.

Wyłączone systemy

Przypomina to zabiegi, którym poddawane jest normalne auto w czasie przekształcania go w bolid rajdowy. Wymontowywane są wszelkie elementy poprawiające bezpieczeństwo i kontrolujące zachowanie kierowcy. W tego typu samochodach nie ma czujników parkowania, systemów kontroli trakcji, kamer cofania i podobnych urządzeń, które ułatwiają jazdę, ale przede wszystkim czynią ją bardziej bezpieczną.

Przynosi to oczekiwane efekty – samochód staje się bardziej dynamiczny, lżejszy i – co...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 10390

Wydanie: 10390

Spis treści
Zamów abonament