Obywatele pokonali rząd
Masowe protesty zmusiły władze do wycofania się ze zmian prawa osłabiających walkę z korupcją.
– Usłyszeliśmy głos ulicy. Miał miejsce deficyt komunikacji rządu ze społeczeństwem – oznajmił w sobotę premier Sorin Grindeanu dziennikarzom. Zapowiedział zwołanie specjalnego posiedzenia rządu. Na ministra sprawiedliwości zrzucił odpowiedzialność za niewyjaśnienie intencji rządu zapisanych w kontrowersyjnym dekrecie o depenalizacji karygodnych działań urzędników państwowych. Mieliby oni nie ponosić żadnych prawnych konsekwencji za nadużycie władzy, jeżeli wartość wynikających z tego tytułu szkód byłaby mniejsza niż 200 tys. lei, czyli ok. 45 tys. euro.
Gdy premier ogłaszał w sobotę zamiar wycofania się z realizacji dekretu, na ulicach największych miast demonstrowało 300 tys. mieszkańców, z czego połowa w samym Bukareszcie.
W niedzielę rząd zebrał się na nadzwyczajnym posiedzeniu, podejmując decyzję o wycofaniu się ze swych zamierzeń. Protestujący czuwali na ulicach, nie dowierzając rządowi. Tak licznych demonstracji w Rumunii nie było od czasów obalenia Nicolae Ceausescu. Ani też trwających tak długo bez przerwy, mianowicie od ostatniej niedzieli...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
