Przyszłość Partnerstwa Wschodniego
Dziesięć lat po powstaniu nadal ma potencjał zbliżenia naszych sąsiadów do Unii Europejskiej. Jest przykładem wspólnej inicjatywy, z której wszyscy mogą korzystać – pisze minister spraw zagranicznych.
W następstwie rozszerzenia Unii Europejskiej w 2004 r. kraje położone za wschodnią granicą Wspólnoty stały się jej najbliższymi sąsiadami. Polska i Szwecja wspólnie z niektórymi innymi państwami członkowskimi UE zaangażowały się w inicjatywę utworzenia specjalnego partnerstwa z sześcioma takimi krajami: Armenią, Azerbejdżanem, Białorusią, Gruzją, Mołdawią i Ukrainą. Jego inauguracja nastąpiła w maju 2009 r. podczas szczytu w Pradze i otrzymała nazwę Partnerstwa Wschodniego (PW).
Dziesięć lat po jego utworzeniu wiemy, że nadal nie jest ono doskonałe, ale stanowi swego rodzaju syntezę ambicji politycznych, potencjału strategicznego i kompromisów geopolitycznych. Zarazem jednak żadna inna polityka nie ujmuje w lepszy sposób złożonego charakteru naszych powiązań ze wschodnimi sąsiadami.
Dziesięć lat po powstaniu Partnerstwo Wschodnie wymaga przeglądu – po to, by dostosować je do zmieniającego się świata i nowej geopolitycznej rzeczywistości w regionie. Potrzebne jest nowe podejście do jego przyszłości w trzech odrębnych obszarach: w obszarze zbliżenia przepisów, instytucjonalizacji i współpracy sektorowej.
Przybliżanie prawa
Przybliżanie prawa dokonuje się za pomocą wdrażania umów stowarzyszeniowych, umów o partnerstwie i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)