Fiskus nie kontroluje miliardów na cmentarzu
Szara strefa w branży pogrzebowej jest warta 3,4 mld zł. Służby skarbowe mało się tym interesują.
Dla przedsiębiorców zajmujących się pochówkiem zmarłych i różnymi usługami z tym związanymi nastały złote czasy. Od kilku lat w Polsce rośnie liczba zgonów. Przekroczyła już 400 tys. rocznie. Powód jest prosty: zaczyna wymierać pokolenie wielkiego wyżu demograficznego, który nastąpił tuż po II wojnie światowej. Przez kilkanaście powojennych lat co roku rodziło się 600–800 tys. dzieci.
Szarzy grabarze
W najbliższych latach można się zatem spodziewać niemal pół miliona pogrzebów rocznie. Według polskiej tradycji każde takie wydarzenie – choć smutne – wymaga godnej oprawy. Organizuje ją zwykle profesjonalny zakład pogrzebowy. Niestety, spora część firm z branży działa nielegalnie albo nie ujawnia fiskusowi znacznej części swej działalności. Jak wynika z niedawno opublikowanego raportu Federacji Przedsiębiorców Polskich i Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej, fiskusowi ucieka niemal 949,6 mln zł z tytułu różnych...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)