Na zebrze w końcu musi być bezpieczniej
Lepsze oznakowanie, progi zwalniające, wyższe mandaty i dodatkowe patrole – tak samorządy chcą walczyć o życie pieszych.
Czas jest nieprzypadkowy. W piątek prawicowy polityk Artur Zawisza (nie ma prawa jazdy, bo stracił je przez alkohol) rano potrącił rowerzystkę, a już wieczorem znów przyłapano go za kółkiem. Tydzień temu na Bielanach doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Zginął pieszy, który ratował rodzinę przed piratem drogowym.
Stąd pomysły stolicy: nowe progi zwalniające, kompaktowe ronda zamiast skrzyżowań, dodatkowe (opłacane przez samorząd) patrole drogówki. Warszawa nie jest jednak wyjątkiem. W Krakowie trwa audyt kilku tysięcy przejść dla pieszych. Stają tam dodatkowe znaki, trwają akcje policyjne na drogach i edukacyjne w szkołach i sieci, nastawione na bezpieczeństwo pieszych. Podobne inicjatywy działają we Wrocławiu i Gdańsku....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)