Średniowieczne grody ożywiają miasta
Są atrakcją turystyczną, a organizowane w nich imprezy ożywiają małe i większe miejscowości. Średniowieczne grody, których wiele było na polskich ziemiach. Coraz częściej rekonstruuje się je za unijne pieniądze
Średniowieczne jarmarki, festyny archeologiczne, rycerskie turnieje. Dobrze, jeśli odbywają się w miejscach, w których panuje klimat epoki – w zamkach, na starych placach, ostatnio coraz częściej w rekonstruowanych średniowiecznych grodziskach. I choć z roku na rok takich imprez jest coraz więcej, nie tracą na popularności.
Kalisia odzyskuje świetność
– Ludzie chętnie spędzają czas na wolnym powietrzu, dowiadują się sporo o historii, coraz chętniej przyjeżdżają na imprezy plenerowe: jarmarki, turnieje. Rozpowszechnia się więc moda na rekonstruowanie średniowiecznych grodów. Bo turystom nie wystarczają już muzealne gablotki z eksponatami, oglądanie śladów grodzisk. A tylko fachowcy na podstawie pozostałości – resztek wałów ziemnych, ukształtowania terenu – są w stanie wyobrazić sobie, jak wyglądał dawniej słowiański gród czy miasto – twierdzi Jerzy Aleksander Splitt, dyrektor Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej. W grudniu w dzielnicy Kalisza Zawodzie zakończone zostaną trwające rok prace nad rekonstrukcją grodu, który znajdował się tu do zdobycia tego najstarszego w Polsce miasta przez wojska Henryka Brodatego w 1233 roku. Zniszczonego miasta nie odbudowano.
Oficjalne otwarcie grodu zaplanowano na początek sezonu turystycznego – 20 kwietnia 2008 r. Na obszarze liczącego 1,8 ha rezerwatu archeologiczego obejrzeć będzie można zrekonstruowane wały...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
