Kto zyska, a kto straci na bankowej wojnie o pieniądze
Ostrzejsza walka banków o oszczędności Polaków to niewątpliwie dobra informacja dla klientów chcących korzystnie ulokować swoje pieniądze. Ale są dwie strony medalu.
W najbliższym czasie mogą rosnąć koszty banków (bo procent oddawany właścicielom lokat to przecież koszt). To z kolei może odbić się na cenie ich akcji, czyli również na oszczędnościach osób pomnażających swoje pieniądze na giełdzie.
Akcje banków przynosiły do tej pory pokaźne zyski. Od początku roku ich wartość zwiększyła się średnio o 17 proc., podczas gdy WIG w tym czasie wzrósł o 16,3 proc., a WIG20 o 12,3 proc. Ale sytuacja może się zmienić. W zeszłym tygodniu Dom Maklerski BZ WBK zmienił rekomendację dla sektora bankowego z „przeważaj” do „niedoważaj”. Jest to sygnał dla inwestorów: ograniczajcie udział akcji banków w swoim portfelu. Analitycy stwierdzili, że kurs spółek z branży może zachowywać się o 5 – 10 proc. słabiej od WIG. Czyżby bankowa hossa powoli się kończyła?