Stowarzyszenie Dogorywających Poetów
Polski pisarz zamieniłby się z pisarzem chorwackim w ciemno. Przynależność do stowarzyszenia twórczego daje mu bowiem konkretne, wymierne korzyści.
To stowarzyszenie opłaca mu składkę zdrowotną i socjalną, gdy – co dziś jest na porządku dziennym – straci pracę etatową (o ile takową w ogóle miał). To dzięki stowarzyszeniu, gdy – nie daj Boże – złamie nogę, pojedzie karetką do szpitala. gdzie mu ją złożą, a nie będzie wydzwaniał po sklepach, pytając, po ile gips. Ze składek członkowskich natomiast, o ile go na nie stać, stowarzyszenie ufunduje zapomogi dla najbiedniejszych kolegów po piórze. Tych, którzy na składkę tę, istotnie, nie mogą sobie pozwolić.
U nas ze składek, ze ściągalnością których są ogromne kłopoty, zapewnia się egzystencję......
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)