Słowacki rektor był agentem bezpieki
Ferdinand Devinsky, który kierował uniwersytetem w Bratysławie i od dwóch kadencji był deputowanym, zrezygnował ze wszystkich funkcji. Zrobił to w ciągu 20 godzin po tym, gdy na jaw wyszła jego agenturalna przeszłość
– Odchodzę, choć nie czuję się winny – mówił Devinsky, przepraszając przed przewodniczącym parlamentu Pavolem Paską za grzechy przeszłości. Devinsky był deputowanym z ramienia opozycyjnej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (SDKU) i szefem...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)