Muzyka dla prawdziwego wirtuoza
Dwa utwory Ignacego Jana Paderewskiego orkiestra Opery i Filharmonii Podlaskiej nagra z Kevinem Kennerem jako solistą
Trzy tygodnie temu minęła 150. rocznica urodzin Ignacego Jana Paderewskiego, ale przyćmił ją Rok Chopinowski. Raz jeszcze usunął się w cień, by wyeksponować tego, którego muzykę promował jako pianista. Może w 2011 roku, gdy wypadnie 70. rocznica śmierci Paderewskiego, oddamy mu wreszcie należny hołd.
Nie okazujemy mu bowiem specjalnej wdzięczności, choć jako polityk i żarliwy patriota przyczynił się do odzyskania przez Polskę niepodległości, a w 1919 roku stanął na czele rządu. Czynił to z potrzeby serca, bezinteresownie. Nie był związany z żadną partią, nie pasuje zatem na patrona żadnego z dzisiejszych ugrupowań politycznych.
Jego pianistyczne sukcesy pokrył zaś kurz zapomnienia, trochę zrekonstruowanych starych nagrań czy występ u schyłku życia utrwalony w filmie „Sonata księżycowa” przekazują drobną część jego wirtuozowskiej sztuki. Pozostaje...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
