Z intymnego życia taśm
Tomasz Pietryga
Znana pani reżyser powiedziała znanemu z programów na żywo redaktorowi, że dla niej większym zagrożeniem ustrojowym państwa jest blokowanie spektaklu „Golgota Picnic" niż ujawnione przez redakcję „Wprost" nagrania pokazujące kulisy działania władzy. Chodzi o rozmowę Agnieszki Holland z Tomaszem Lisem w ubiegłym tygodniu.
Po krótkim szoku, jaki wywołała publikacja taśm, taki sposób narracji wśród tzw. autorytetów i ekspertów zaczyna dominować. Państwo ucierpiało, zostało zaatakowane przez ludzi o niejasnych intencjach, którzy „uwiedli" dziennikarzy. A nagrania uchyliły jedynie kotarę, za którą znajduje się – jak to się zwykło mówić – polityczna kuchnia, gdzie twardzi faceci wykuwają politykę, może brutalnie, w brzydkim stylu, ale w duszy i w tyle głowy mają zawsze dobro państwa.
Trudno przyjąć takie wygodne tłumaczenie. Bo moim zdaniem nagrania pokazały znacznie więcej. To...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
