Sprzedaż mieszkań może się zmniejszyć, ale nieznacznie
Ceny lokali rosną wskutek zmiany struktury oferty.
Według szacunków firmy badawczej REAS w III kwartale 2017 r. w sześciu największych aglomeracjach w Polsce popyt na rynku pierwotnym – mierzony liczbą umów deweloperskich oraz rezerwacji – sięgnął 17,5 tys. mieszkań. W ciągu dziewięciu miesięcy deweloperzy znaleźli nabywców na 53,9 tys. lokali, o 24 proc. więcej niż rok wcześniej. REAS podtrzymuje prognozę z lipca mówiącą o tym, że w całym roku sprzedaż może sięgnąć 72 tys. mieszkań – o 16 proc. więcej niż w rekordowym 2016 r.
Oznacza to, że w IV kwartale klienci muszą kupić i zarezerwować 18 tys. lokali. Według REAS jest to realne – popyt wygenerują osoby chcące skorzystać z ostatniej okazji, by uzyskać dopłatę do wkładu własnego w ramach programu „Mieszkanie dla młodych". Pytanie, ile rezerwacji przekształci się w umowy zakupu i ile lokali wróci na rynek w I kwartale przyszłego roku – nie dla wszystkich zainteresowanych wystarczy pieniędzy i trudno oszacować, dla jakiej części klientów dopłata jest warunkiem koniecznym do zakupu lokalu.
Zmierzch „MdM"
Wolumeny są na rekordowym poziomie, ale analitycy REAS podkreślają, że popyt i podaż pozostają mniej więcej w równowadze.
Jeśli chodzi o ceny, widoczny jest trend wzrostowy. W przypadku mieszkań...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
