Czy bezrobocie wymusi reformy
Polska gospodarka nie uniknie kolejnej fali zwolnień. Po tej prawdopodobnie przyjdą następne. Rosnące słupki bezrobocia jeszcze długo będą psuły efekty wielkiej narodowej autoterapii, kreującej nasz kraj na prymusa Europy.
Prymusem owszem jesteśmy, ale w szkole o wyjątkowo niskim poziomie. Jedno- czy dwuprocentowy wzrost gospodarczy, który mamy szansę osiągnąć w tym i w przyszłym roku, to tak naprawdę stagnacja. W tej sytuacji firmy nadal będą musiały szukać oszczędności, a gdy skończą się im prostsze i tańsze sposoby, będą zwalniać ludzi.
Ekonomiści...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)