Szept ziemi
Natalka Babina, której brawurowo napisana książka „Miasto ryb” ukazała się kilka tygodni temu w polskim przekładzie nakładem Rebisu, urodziła się w roku 1966 we wsi Zakazanka na Białorusi.
A przecież, choć akcja powieści rozgrywa się nawet nie współcześnie, lecz w nieodległej przyszłości, w 2012 roku, gdy w Mińsku rządzić będzie już nie Łukaszenko, tylko – zdaje się – jakiś jeszcze bardziej koszmarny Tarasienka, w swojej istocie osadzona jest cała w przestrzeni Wielkiego Księstwa Litewskiego, Rzeczypospolitej Obojga Narodów i II RP. W czasach, gdy nie było po jednej stronie granicy Polski, a po drugiej Rosji, ale być może dzieci śpiewały tę samą piosenkę:
Kotyłasia torba
S wełykoho horba.
A w tij...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)