Mali powstańcy z Hitlerjugend
- Jak ktoś mógł przetłumaczyć pierwsze słowa konstytucji Stanów Zjednoczonych jako „My, naród”, skoro powinno być „My, miliony jednostek i tysiące grup”? – zastanawia się felietonista „Rzeczpospolitej”
Już od czasów „Misia” Stanisława Barei wiemy, że jest prawda czasów i prawda ekranu. Prawda czasów, zwłaszcza w Polsce, rzecz względna, prawda? Ale prawda ekranu obroni się zawsze, niezależnie od gatunku. Ktoś, kto lubi westerny, może paradować w podkutych kowbojkach krokiem Johna Wayne’a albo z indiańską przepaską na czterech literach grzać się przy ognisku. Miłośnik kina wojennego będzie biegał po lasach z wiatrówką, amator komedii rozrzucał skórki od banana.
Wojna futbolowa
A co może zrobić pasjonat science fiction? Szukać ludzi, którzy spadli z Księżyca! Proszę bardzo, piątek, 19 listopada, „Rzeczpospolita”, kolumny opinii. „Więź narodowa ujawnia się najmocniej w wojnie, w zagrożeniu wojną, w przygotowaniu do napaści na innych lub surogacie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
