Zoom na cerkiew
Nie jest łatwo przedstawić architekturę na tyle atrakcyjnie‚ by zyskała osobowość‚ stała się równie intrygująca jak człowiek.
Ta sztuka udała się Marcelemu Harasimowiczowi.
Jego „Weryń nad Dniestrem” – malutka wieś na Ukrainie‚ niedaleko Lwowa‚ położona w rejonie mikołajowskim – to właściwie portret jednej‚ jedynej budowli.
Warto jej się przyjrzeć. To zabytek. Już wówczas‚ prawie 80 lat temu, w nie najlepszym stanie. Czy istnieje do dziś? Wątpliwe‚ biorąc pod uwagę radziecką dewastację. Ale może jakimś cudem przetrwała.
Sylwetka cerkiewki wypełnia powierzchnię płótna niemal w całości. Potężne drzewa‚ wśród których stoi‚ tworzą wokół niej ciemnozieloną ramę. Malarz pokazał kościółek tylko z jednej strony‚ bez zastosowania perspektywy zbieżnej. Gdyby nie liściaste otoczenie‚ dające wrażenie iluzyjnej głębi‚ budynek mógłby wydawać się płaski jak makieta. Jednak drzewa rysujące...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

